Home
RRR's Journal
 
[Most Recent Entries] [Calendar View] [Friends]

Below are the 20 most recent journal entries recorded in RRR's LiveJournal:

    [ << Previous 20 ]
    Friday, February 13th, 2009
    9:33 pm
    9:25 pm
    Saturday, November 15th, 2008
    6:32 am
    Monday, September 1st, 2008
    3:50 am
    Наташ&Уля
    Тут, пока я проектирую подборку "бэби-бестов", моих рыжих-конопатых взяли и нафотали. http://poltapka.livejournal.com/326629.html?view=1155813#t1155813
    Friday, August 22nd, 2008
    2:23 am
    2:22 am
    2:22 am
    Sunday, October 14th, 2007
    4:45 am
    передайте дальше, пожалуйста
    двухмесячному ребенку нужна 4 группа крови положительная. 8 495 316 43 33
    via [info]bzdmn
    Saturday, July 28th, 2007
    8:13 pm
    Дары Ютуба
    Еще несколько клипов Демарчик
    http://selfishrna.livejournal.com/78199.html
    Sunday, March 11th, 2007
    2:41 am
    Sunday, March 4th, 2007
    4:48 am
    12:28 am
    12:25 am
    Saturday, March 3rd, 2007
    11:59 pm
    11:47 pm
    Tuesday, February 13th, 2007
    9:35 pm
    А знаете ли вы, что...
    у меня родилась дочь. Звать Ульяна.
    Friday, December 15th, 2006
    12:29 am
    Thursday, December 14th, 2006
    4:53 am
    Ewa Demarczyk
    Grande Valse Brillante. 1964


    Grande Valse Brillante. 1970

    Muzyka: Zygmunt Konieczny
    Słowa: Julian Tuwim

    Ty - wódkę za wódką w bufecie...
    Oczami po sali drewnianej -
    I serce ci wali.
    (Czy pamiętasz?)
    orkiestra
    powoli
    opada
    przycicha
    powiada,
    że zaraz

    (Czy pamiętasz, jak ze mną...?)
    już znalazł
    twój wzrok moje oczy,
    już idziesz -
    po drodze
    zamroczy -
    już zaraz
    za chwilę...

    (Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś?...)
    podchodzisz
    na palcach
    i zaraz
    nad głową
    grzmotnęło do walca
    porywa - na życie i śmierć - do tańca

    Grande Valse Brillante

    Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś walca,
    Panną, madonną, legendą tych lat?
    Czy pamiętasz, jak ruszył świat do tańca,
    Świat, co w ramiona ci wpadł?
    Wylękniony bluźnierca,
    Dotulałeś do serca
    W utajeniu kwitnące te dwie,
    Unoszone gorąco,
    Unisono dyszące,
    Jak ja cała, w domysłach i mgle...
    I tych dwoje nad dwiema,
    Co też są, lecz ich nie ma,
    Bo rzęsami zakryte
    Wnet zakryte, i w dół,
    Jakby tam właśnie były
    I błękitem pieściły,
    Jedno tę, drugie tę, pół na pół.

    Gdy przez sufit przetaczasz -
    Nosem gwiazdy zahaczasz,
    Gdy po ziemi młynkujesz,
    To udajesz siłacza.
    Wątłe mięśnie naprężasz,
    Pierś cherlawą wytężasz,
    Będę miała atletę
    I huzara za męża.

    Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś walca,
    Panną, madonną, legendą tych lat?
    Czy pamiętasz, jak ruszył świat do tańca,
    Świat, co w ramiona ci wpadł?
    Wylękniony bluźnierca,
    Dotulałeś do serca
    W utajeniu kwitnące te dwie,
    Unoszone gorąco,
    Unisono dyszące,
    Jak ja cała, w domysłach i mgle...
    I tych dwoje nad dwiema,
    Co też są, lecz ich nie ma,
    Bo rzęsami zakryte
    Wnet zakryte, i w dół,
    Jakby tam właśnie były
    I błękitem pieściły,
    Jedno tę, drugie tę, pół na pół.
    A tu noga ugrzęzła,
    Drzazga w bucie uwięzła,
    Bo ma dziurę w podeszwie
    Mój pretendent na męża.
    Ale szarpnie się wyrwie -
    I już wolny, odeszło,
    I walcuje, szurając
    Odwiniętą podeszwą.
    Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś walca,
    Panną, madonną, legendą tych lat?
    Czy pamiętasz, jak ruszył świat do tańca,
    Świat, co w ramiona ci wpadł?
    Wylękniony bluźnierca,
    Dotulałeś do serca
    W utajeniu kwitnące te dwie,
    Unoszone gorąco,
    Unisono dyszące,
    Jak ja cała, w domysłach i mgle...
    I tych dwoje nad dwiema,
    Co też są, lecz ich nie ma,
    Bo rzęsami zakryte
    Wnet zakryte, i w dół,
    Jakby tam właśnie były
    I błękitem pieściły,
    Jedno tę, drugie tę, pół na pół.

    Groszki i Róże. 1970

    Muzyka: Zygmunt Konieczny
    Słowa: Julian Kacper i Henryk Roztworowski:

    Masz takie oczy zielone
    Zielone jak letni wiatr
    Zaczarowanych lasów
    I zaczarowanych malw

    Dla ciebie mały ogrodnik
    Zasadził groszków tysiąc
    W kapocie stracha na wróble
    Pragnął ci miłość przysiąc
    Więc z koszem groszków mały strach
    Pierwszy raz spojrzał ci w oczy
    O tysiąc więcej znalazł barw
    Niż wyśnił sobie w nocy.

    I odtąd pod oknem twoim
    Zaczarowany, kamienny
    Z bukietem groszków stoi
    Strach romantyczny, wierny. ("Groszki")

    Masz takie usta czerwone
    Czerwone jak pożar zórz
    Zaczarowanych ranków
    I zaczarowanych róż.

    Dla ciebie mały ogrodnik
    Posadził pnące róże
    Że tobą był urzeczony
    Pragnął cię nimi urzec
    I z róż naręczem przyszedł raz
    Prosić o jedno twe słowo
    Oślepił go twych oczu blask
    Milczałaś kolorowo.

    I odtąd pod oknem twoim
    I groszki kwitną i róże
    Na modłę wiotkich powoji
    Pną się i pną po murze.

    Pocałunki.1970

    Muzyka: Zygmunt Konieczny
    Słowa: Maria Jasnorzewska-Pawlikowska
    Wiersze: Miłość (z 1927 i 26'), Fotografia, List:

    Wciąż rozmyślasz. Uparcie i skrycie,
    Patrzysz w okno i smutek masz w oku...
    Przecież mnie kochasz nad życie?
    Sam mówiłeś przeszłego roku...

    Śmiejesz, lecz coś tkwi poza tym,
    Patrzysz w niebo, na rzeźby obłoków...
    Przecież ja jestem i niebem, i światem?
    Sam mówiłeś przeszłego roku...
    («Miłość», 1927)

    Nie widziałam cię już od miesiąca
    I nic. Jestem może bledsza,
    Trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,
    Lecz widać można żyć bez powietrza!
    («Miłość», 1926)

    Gdy się miało szczęście, które się nie trafia:
    czyjeś ciało i ziemię całą,
    a zostanie tylko, tylko fotografia,
    to - to jest bardzo mało...
    («Fotografia», 1927)

    Powiedziałaś mi kiedy do mnie piszesz
    Nie wystukuj wszystkiego na maszynie
    Dopisz jedną linię własną ręką
    Kilka słów cokolwiek nic wielkiego
    Tak tak tak tak tak tak tak tak (...)
    («List»)

    Karuzela z Madonnami.1970

    Muzyka: Zygmunt Konieczny
    Słowa: Miron Białoszewski "Karuzela z Madonnami" (frag.):

    Wsiadajcie, madonny madonny
    Do bryk sześciokonnych ...ściokonnych!
    Konie wiszą kopytami nad ziemią.
    One w brykach na postoju już drzemią.
    Każda bryka malowana w trzy ogniste farbki
    I trzy są końskie maści: od sufitu od dębu od marchwi.
    Drgnęły madonny
    I orszak konny
    Ruszył z kopyta.(...)

    Migają w krąg anglezy grzyw
    I lambrekiny siodeł,
    I gorejące wzory bryk
    Kwiecisto-laurkowe.
    A w każdej bryce vis à vis
    Madonna i madonna
    W nieodmienionej pozie tkwi
    Od dziecka odchylona
    — białe konie
    — bryka
    — czarne konie
    — bryka
    — rude konie
    — bryka
    Magnifikat!

    A one w Leonardach min,
    W obrotach Rafaela,
    W okrągłych ogniach, w klatkach z lin,
    W przedmieściach i niedzielach.
    I w każdej bryce vis à vis
    Madonna i madonna.
    I nie wiadomo, która śpi,
    A która jest natchniona
    — szóstka koni
    — one
    — szóstka koni
    — one
    — szóstka koni
    — one
    Zakręcone!

    Cyganka.1970

    Muzyka: Andrzej Zarycki
    Tytuł oryginalny : Сегодня ночью, не солгу
    Słowa: Osip Mandelsztam
    Przekład: Jerzy Pomianowski "Brnąłem wieczoru wczorajszego" (frag.):

    Czaj piją mnisi, solą słodzą,
    A z nimi droczy się Cyganka.

    Siedzi Cyganka na pościeli,
    Raz w raz zalotnie okiem strzeli,
    Mizerne prośby mieląc w ustach.
    Siedziała z nimi do zarania
    Prosząc: "Podaruj, złoty panie,
    Choć szal, choć byle co, choć chustę..."

    Co przeminęło to nie wraca;
    Dębowy stół i nóż na tacy,
    A w zamiast chleba — jeż brzuchaty.
    Nie mogli śpiewać mimo chęci
    A więc przez okno, w kabłąk zgięci,
    Na dwór cisnęli się garbaty.

    Minęło pół godziny. Czarne,
    Garncami odmierzane ziarno
    Z wilgotnym chrzęstem żują konie.
    Skrzypią wrzeciądze o świtaniu,
    Turkocze zaprzęg na majdanie
    I pierwsze ciepło czują dłonie.

    Zgrzebne ciemności rzedną ranem:
    To cienkusz kredą zabielany,
    Szynkuje za darmochę nuda,
    A poprzez półprzejrzystą szmatkę
    Sączy się z okna dnia serwatka
    I miga w locie wrona chuda.



    Tomaszów. 1970

    Muzyka: Zygmunt Konieczny
    Słowa: Julian Tuwim "Przy okrągłym stole":

    A może byśmy tak, jedyna,
    Wpadli na dzień do Tomaszowa?
    Może tam jeszcze zmierzchem złotym
    Ta sama cisza trwa wrześniowa...
    W tym białym domu, w tym pokoju,
    Gdzie cudze meble postawiono,
    Musimy skończyć naszą dawną
    Rozmowę smutnie nie skończoną.

    Do dzisiaj przy okrągłym stole
    Siedzimy martwo jak zaklęci!
    Kto odczaruje nas? Kto wyrwie
    Z nieubłaganej niepamięci?

    Jeszcze mi ciągle z jasnych oczu
    Spływa do warg kropelka słona,
    A ty mi nic nie odpowiadasz
    I jesz zielone winogrona.

    Jeszcze ci wciąż spojrzeniem śpiewam :
    "Du holde Kunst"... i serce pęka!
    I muszę jechać... więc mnie żegnasz,
    Lecz nie drży w dłoni mej twa ręka.

    I wyjechałem, zostawiłem,
    Jak sen urwała się rozmowa,
    Błogosławiłem, przeklinałem:
    "Du holde Kunst! Więc tak bez słowa?"

    Ten biały dom, ten pokój martwy
    Do dziś się dziwi, nie rozumie...
    Wstawili ludzie cudze meble
    I wychodzili stąd w zadumie...

    A przecież wszystko - tam zostało!
    Nawet ta cisza trwa wrześniowa...
    Więc może byśmy tak, najmilsza,
    Wpadli na dzień do Tomaszowa?...
    Monday, November 20th, 2006
    3:22 am
    Хорошая
    Lhasa de Sela




    2:51 am
[ << Previous 20 ]
About LiveJournal.com

Advertisement